Nasza rywalizacja z wrocławskimi krasnalami zaczęła się jeszcze przed świtem – o 4:40 byliśmy już na dworcu PKP w Nowej Dębie, a chwilę później ruszyliśmy w stronę Wrocławia, gdzie krasnale od razu pokazały, że znają teren lepiej niż GPS.
Przez dwa dni trwała operacja „Krasnal” – tropiliśmy je w rynku, zaułkach i nad Odrą, a niektóre udawały, że w ogóle nie istnieją.
Z naszym przewodnikiem, panem Michałem, przemierzyliśmy miasto, słuchając ciekawostek i podejrzewając go momentami o tajną współpracę z krasnalami – za dobrze wiedział, gdzie się chowają.
Pierwszego dnia zaliczyliśmy Sky Tower, Zoo z Afrykarium, a potem Ogród Japoński i okolice Hali Stulecia. Dzień zakończył pokaz przy Fontannie Multimedialnej, po czym padliśmy w Hotelu Piast.
Drugiego dnia weszliśmy w tryb „krasnalowe oblężenie”: Panorama Racławicka, spacer wzdłuż Odry, Pomnik Katyński, Ostrów Tumski i Ścieżka Historii Wrocławia, a na finał – oczywiście Rynek we Wrocławiu, gdzie krasnale grały już na najwyższym poziomie trudności.
Po dwóch dniach intensywnej operacji „Krasnal” wróciliśmy bez strat w ludziach, ale z lekkim podejrzeniem, że one i tak nas obserwują.